Czujniki montowane w domu – wygoda i bezpieczeństwo

Przeglądając strony internetowe czy czasopisma poświęcone urządzaniu wnętrz, coraz częściej możemy się zetknąć z pojęciem inteligentnego domu. Jest ono bezpośrednio związane z gwałtownym rozwojem nowoczesnych technologii, które nie tylko wydatnie wpływają na poprawę jakości naszego życia, ale gwarantują też wysoki poziom bezpieczeństwa we własnym domu. Jest to możliwe dzięki rozbudowanej sieci czujników, błyskawicznie reagujących na wszystkie zagrożenia, połączonych jednym sprawnie działającym systemem sterowania.

Przede wszystkim zadbajmy o bezpieczeństwo

Najważniejsze dla spokojnego życia całej rodziny jest zabezpieczenie jej przed najczęściej występującymi zagrożeniami. Jednym z często spotykanych jest z pewnością możliwość wybuchu pożaru, dlatego warto we wszystkich pomieszczeniach zamontować czujniki dymu. W przypadku jego wykrycia zareagują, natychmiast emitując głośny sygnał dźwiękowy. Jeśli zintegrujemy je z centralnym systemem sterowania urządzeniami elektrycznymi, to jednocześnie włączy się wentylacja, a nawet może zostać zaalarmowana straż pożarna. Na podobnej zasadzie działa również czujka gazu, wykrywająca obecność metanu, propanu, lub butanu. Montuje się ją na wysokości około 30 cm nad podłogą w pobliżu kuchenki gazowej czy pieca centralnego ogrzewania, zasilanego tym niebezpiecznym materiałem. Nie należy też zapominać o urządzeniu, które zaalarmuje nas o wyjątkowo groźnym tlenku węgla, bezwonnym i trudnym do wykrycia, przyczyny wielu zgonów, szczególnie w okresie zimowym. Ostatnim czujnikiem, z którym z pewnością poczujemy się bezpieczniej, będzie ten informujący o wizycie niechcianych gościach w naszym domu. Wysokiej jakości czujka antywłamaniowa nie tylko włączy głośny alarm, ale w niektórych modelach również powiadomi o tym fakcie policję lub firmę ochroniarską.

Czujniki podnoszące komfort życia

Kiedy zadbaliśmy już o bezpieczeństwo wszystkich domowników, czas pomyśleć o czujnikach montowanych dla naszej wygody. Mieszkańcom domów jednorodzinnych z pewnością przyda się oświetlenie zmierzchowe, które dzięki odpowiednim czujkom świetlnym, będzie automatycznie zapalało lampy zewnętrzne o zmroku, a wyłączało je z nastaniem świtu. Z kolei w pomieszczeniach można zamontować czujniki ruchu powodujące włączenie światła. Zapali się ono po wejściu do pokoju czy kuchni, a po wyjściu zgaśnie. Jest to doskonałe rozwiązanie, którego największą zaletą będą duże oszczędności na rachunkach za energię elektryczną. Można je zamontować we wszystkich pokojach oraz pomieszczeniach gospodarczych i nigdy już nie będziemy się musieli martwić czy wyłączyliśmy w nich światło.

Zasilanie awaryjne w systemach alarmowych

Systemy alarmowe montowane są w bardzo wielu miejscach. Znajdziemy je w samochodach osobowych i ciężarowych pod postacią tak zwanego „autoalarmu”, w sklepach, budynkach użyteczności publicznej, w fabrykach i magazynach, a także w innych miejscach jak na przykład place budów. Aby system alarmowy był skuteczny, powinien być możliwe jak najbardziej niezależny od pierwotnego źródła zasilania, ponieważ to złodziej zawsze może odłączyć. Sprawdźmy jak jest to realizowane.

Syrena alarmowa z dodatkową baterią

Ten system stosowany jest najczęściej w autoalarmach montowanych w pojazdach. Tutaj głównym źródłem zasilania jest akumulator samochodu, który w normalnych warunkach dostarcza energii do centralki alarmowej znajdującej się w stanie czuwania. W momencie wzbudzenia alarmu, prąd z akumulatora płynie do syreny oraz do urządzeń sygnalizacji wizualnej, najczęściej w tej roli działają światła awaryjne pojazdu. Jednak nietrudno jest akumulator zlokalizować i unieszkodliwić, dlatego producenci musieli się zabezpieczyć. Sama syrena alarmu posiada zintegrowaną własną baterię, która w normalnych warunkach jest stale ładowana. Gdy odcięty zostanie dopływ prądu, syrena natychmiast podejmuje pracę z pełną mocą na tak długi czas, aż nie skończy się prąd w awaryjnej baterii.

Dodatkowy akumulator zewnętrzny

Systemy alarmowe montowane w domach, mieszkaniach, sklepach, fabrykach i innych budynkach zasilane są bezpośrednio z sieci elektrycznej 230 woltów. Dzięki temu działa centralka alarmowa, czujniki antywłamaniowe, a także system monitoringu jeśli jest zintegrowany z alarmem. Jednak odcięcie dopływu prądu do budynku to również nie problem, a oprócz tego dochodzi jeszcze jedna zmienna – zanik zasilania spowodowany awarią w sieci elektrycznej, lub zaplanowanymi pracami. System nie tylko musi obowiązkowo posiadać awaryjne zasilanie, ale również rozpoznawać czy zanik pierwotnego zasilania jest efektem próby włamania czy nie. Dla umożliwienia pracy centralki alarmowej i jej urządzeń wykonawczych bez napięcia sieciowego stosuje się akumulatory żelowe lub kwasowe, podobne do tych używanych w samochodach. Tutaj po odcięciu zasilania nie następuje automatyczne uruchomienie alarmu, ale dalsza praca w trybie czuwania. Dopiero zakłócenie pracy jednego z czujników antywłamaniowych powoduje włączenie sygnalizacji audiowizualnej, a także wezwanie ochrony lub policji, jeśli system ma taką możliwość.

Jak widać, sposoby dostarczania awaryjnego zasilania do systemu alarmowego różnią się w zależności od tego z jakim systemem mamy do czynienia. Jak wykazaliśmy, zasilanie awaryjne jest konieczne jeśli chcemy w ogóle mówić o skuteczności działania alarmu. Co prawda na rynku znajdują się tanie systemy alarmowe niskiej jakości, które mogą nie posiadać nawet tak podstawowego wyposażenia jak dodatkowa bateria, ale te powinniśmy omijać bardzo szerokim łukiem.